Testy samochodów
6.2
10

TEST: Honda Jazz Crosstar – interesująca propozycja

Nowa generacja Jazza jest dostępna nie tylko jako miejski hatchback, lecz również w nieco podniesionym wariancie na wzór popularnych crossoverów. I to nawet fajny pomysł!

Nowa generacja Jazza jest dostępna nie tylko jako miejski hatchback, lecz również w nieco podniesionym wariancie na wzór popularnych crossoverów. I to nawet fajny pomysł!

Honda zawsze lubiła się w małych samochodach. Oprócz oferowania klientom sprawdzonych kompaktowych konstrukcji, w ofercie zawsze mogliśmy znaleźć małe modele – Logo, Life, Zest, City, Freed, czy fascynujący mnie dziś N-One, a także nieziemski S660. Niestety większość z nich nigdy nie zawitała do Europy, jednak u nas mamy model Jazz, a powoli wjeżdża również elektryczne „e”.

Najnowsza generacja Jazza, znana również jako Fit, zadebiutowała w październiku 2019 roku i pierwszy raz miałem z nią styczność w czerwcu bieżącego roku o czym opowiadałem podczas wrażeń z pierwszych jazd. Niestety los (głównie kiepska pogoda i sytuacje niezależne) sprawił, że na samym evencie nie miałem okazji sprawdzić auta, jednak jeden egzemplarz trafił do mnie na weekend w „zwykłej” odmianie. Jednak nie tylko taka jest dostępna.

Nowy Jazz oferowany jest również w wariancie Crosstar, który jest alternatywą dla SUV-a, czy po prostu małego crossovera. To co najbardziej wyróżnia tę odmianę, to zwiększony o 16 mm prześwit, a także plastikowe, czarne wykończenie. Pojawiły się nowe nadkola, zderzaki i progi, a na dachu w standardzie otrzymujemy relingi.

Mimo, że brzmi to średnio ciekawie, Jazz Crosstar na żywo prezentuje się całkiem przyjemnie i daje poczucie namiastki prawdziwego crossovera. Pozytywny efekt zdecydowanie potęguje blado-niebieski lakier Surf Blue, który dostępny jest wyłącznie dla tego wariantu. Oprócz niego znajdziemy trzy odmiany białego koloru, czarny i Cristal Red Mettalic, czyli po prostu jaskrawy czerwony. Tego ostatniego jestem bardzo ciekaw na żywo, gdyż również może wyglądać bardzo interesująco na tak małym nadwoziu – szczególnie w połączeniu z opcjonalnym czarnym dachem.

We wnętrzu nie mamy możliwości personalizacji. Naprawdę. Żadnych. Wariant Crosstar zawsze oferowany jest w prezentowanej na zdjęciach kolorystyce i wyłącznie z szaro-białą tapicerką.

Honda postanowiła mocno ujednolicić wszystkie Crosstary, jednak nie wiem dlaczego i nie sądzę, że jest to dobry pomysł. Auto z podniesionym prześwitem, które z pewnością doceniliby klienci na bocznych drogach dojeżdżając na działki, czy inne ogródki działkowe, można dostać wyłącznie z kompletnym wyposażeniem bez możliwości decydowania o czymś innym niż lakier nadwozia.

W standardzie otrzymujemy 9-calowy dotykowy wyświetlacz systemu inforozrywki, system audio z 8 głośnikami, możliwością podłączenia smartfona poprzez Android Auto, czy Apple CarPlay, systemem bezkluczykowym i skórzaną kierownicą. Brzmi to naprawdę dobrze, jednak nie sądzę by każdy klient, szczególnie tego modelu, gdzie średnia wieku klienta to 60. lat, potrzebował wszystkie te elementy.

Przychodzi jeszcze aspekt jednostki napędowej. Ta też jest wyłącznie jedna – 1,5-litrowa, 4-cylindrowa, współpracująca z elektrycznym silnikiem i automatyczną skrzynią e-CVT. Oferuje ona 109 KM oraz 131 Nm maksymalnego momentu obrotowego, co przekłada się na czas od 0 do 100 km/h w 9,9 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 173 km/h.

To przekładać się ma na niskie zużycie paliwa i, oczywiście, niską emisję spalin. W teorii średnie zużycie paliwa powinno wynieść ok. 4 litry w cyklu mieszanym. W praktyce jest to osiągalne, jednak bardziej realne są wyniki na poziomie 5 – 5,5 litra na każde 100 kilometrów. W połączeniu 40 litrowym zbiornikiem paliwa możemy liczyć na zasięg na poziomie nawet 800 kilometrów.

Przejdźmy to powodu, dlaczego ostatecznie Honda Jazz Crossland ma taką ocenę, a nie inną. Mowa oczywiście o cenie. Niestety Honda ceni się dość wysoko i jest ku temu kilka powodów.

Za cenę aż 112 900 zł otrzymujemy samochód bardzo dobrze wyposażony (tu nie istnieje coś takiego jak „bieda edyszyn”), z hybrydową jednostką napędową i automatyczną skrzynią biegów, do którego jedyne co możemy dokupić to czarny dach. Od razu otrzymujemy wszystko, co Honda ma do zaoferowania.

W mojej ocenie nie jest to do końca dobra oferta, gdyż klienci mają bardzo ograniczone możliwości personalizacji i dopasowania samochodu do własnych potrzeb. Nie każdy klient Hondy, a w szczególności aktualny klient Jazza, nie potrzebuje hybrydowego silnika, czy ekranu dotykowego. Dodatkowo za tę cenę można już mieć Civica w bardzo dobrej specyfikacji, całkiem niezłego HR-V, czy bazowego CR-V. A nawet nie poruszam tematu konkurencji.

Tekst: Michał Śniadek
Zdjęcia: AutoKatalog

6.2
10

2020 Honda Jazz Crosstar

Cena wersji

112 900 zł

Punktacja

Osiągi i zużycie paliwa
8 Przestrzenność i komfort
7 Cena i wyposażenie
3 Nowoczesność
7 Właściwości jezdne
6

Widok 360 i pełne dane techniczne

Dane techniczne są dostępne po kliknięciu

2020 Honda Jazz Crosstar

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

Czytaj więcej na temat:

Subrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz