Mercedes Klasy C przyłapany z mniejszą ilością kamuflażu

Czas bliżej przyjrzeć się wprowadzonym zmianom.

Premiera Mercedesa Klasy C zbliża się już wielkimi krokami, o czym świadczy coraz mniejsza ilość siatki maskującej na testowanych prototypach. Nieco ponad rok temu, nadchodzący Mercedes przykryty był grubym kamuflażem, który na najnowszych zdjęciach szpiegowskich został ograniczony jedynie do przedniej i tylnej części pojazdu. Przyjrzyjmy się, co takiego szykuje dla nas niemiecka marka.

Profil boczny pojazdu został praktycznie całkowicie odsłonięty i prezentuje nieco bardziej przejrzysty projekt z mniejszą liczbą zagięć i przetłoczeń. Wzdłuż pojazdu zostały pociągnięte zaledwie dwie linie, w czym pierwsza z nich znalazła się tuż nad chromowanymi klamkami drzwi, zaś druga nie zmieniła znacząco swojego położenia i rozciąga się w dolnej części skrzydeł bocznych i unosi się nieco do góry.

Jak już wcześniej wspomnieliśmy przednia część pojazdu nadal ukryta jest pod siatką maskującą jednak przednie reflektory są częściowo odsłonięte i wydają się kontynuować design nowej Klasy S, czy też Mercedesa CLS. Co więcej kratka grilla nie wydaje się być większa względem poprzedniej generacji modelu, jednak jej końce zostały zakamuflowane, stąd też projekt mógł ulec drobnym zmianom.

Najwięcej zmian możemy dojrzeć w tylnej części pojazdu, która doczekała się poziomych tylnych świateł , które zostały przeciągnięte na klapę bagażnika. Podobnie sytuacja przedstawia się we wszystkich nowych sedanach niemieckiej marki, jak również nieco mniejszych, czterodrzwiowych samochodach sportowych. Dodatkowo możemy w kamuflażu dojrzeć wcięcia, w których zapewne znajdą się światła cofania.

Niestety nie mieliśmy okazji zajrzeć do wnętrza modelu, jednak spodziewamy się, że z kokpitu zniknie górujący nad deską rozdzielczą wyświetlacz inforozrywki, gdyż nowy MBUX zostanie zintegrowany z konsolą środkową. Co więcej, przy jego pomocy nie będziemy mogli sterować klimatyzacją, gdyż do jej obsługi posłużą nam przyciski umieszczone tuż pod ekranem, które wydają się być dotykowe, co mogliśmy zobaczyć na poprzednich fotografiach szpiegowskich.

Nowy Mercedes Klasy C korzysta ze zaktualizowanej płyty podłogowej MRA, co może oznaczać, że otrzymamy więcej układów napędowych, które będą korzystały z elektrycznego wspomagania lub będą w całości oparte na silnikach elektrycznych. Spodziewamy się, że doczekamy się czterocylindrowych wersji C53 oraz C63 AMG, a krążące pogłoski mówią również o wariancie będącym pochodną All-Terrain.

2022 Mercedes Klasy C – zdjęcia szpiegowskie, listopad 2020

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

Źródło: Motor1

TEST: BMW 430i Coupe G22 - jednak zbyt duże, czy zbyt małe?

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz