Wreszcie przybyło, oto nowe Subaru BRZ

Zabrakło jedynie turbodoładowanego silnika.

Fani Subaru BRZ musieli poczekać bardzo długo, aby móc wreszcie zobaczyć jego kolejną generację, wszak model ten zadebiutował w 2011 roku. Od tego czasu nie doczekał się zbyt gruntownych zmian, nie licząc oczywiście kilku edycji specjalnych, które były jednak ściśle limitowane. Przyjrzyjmy się więc, jak kultowe Subaru BRZ zmieniło się po prawie dekadzie od swojej premiery.

W samej swojej stylistyce Subaru BRZ doczekało się kilku poważniejszych zmian. Pierwszą z nich dojrzymy w nowych przednich reflektorach, które przypominają te widziane w ostatniej generacji Dodge-a Vipera, bądź też w trzeciej generacji Mazdy MX-5 Miata. Tuż obok nich znalazła się „uśmiechnięta” kratka grilla oraz szpiczaste przednie błotniki. Tył pojazdu wydaje się być nieco agresywniejszy z szerszymi tylnymi światłami oraz pokaźnych rozmiarów dyfuzorem. Nie mogło oczywiście zabraknąć nieco wystających tylnych błotników, masywnych końcówek układu wydechowego, czy też subtelnego spojlera.

Warto również dodać, że każdy z wlotów powietrza pełni inną funkcję, dla przykładu otwory znajdujące się w rogach przedniego zderzaka kierują powietrze nad i wokół kół, zaś te umieszczone za przednimi błotnikami odprowadzają powietrze z komory silnika i kierują je na boczne progi. Pozwoliło to uzyskać jeszcze większy docisk pojazdu do nawierzchni.

Zmieniło się również wnętrze, które zaoferuje nam nieco uproszczony design z nowym, 8-calowym wyświetlaczem inforozrywki z najnowszym oprogramowaniem Starlink Subaru. Tuż obok niego znalazł się 7-calowy zestaw cyfrowych wskaźników, którego obrotomierz otacza licznik prędkości i na pierwszy rzut oka może nie wydawać się zbyt przejrzysty. Jednak po zmianie na torowy tryb jazdy, zmienią się również zegary, które przyjmą postać liniowego wykresu.

Japońska marka zadbała również o wprowadzenie kilku poprawek w zawieszeniu modelu. Stąd też otrzymał on wzmocnione mocowanie podwozia i ramy pomocniczej, co poprawiło sztywność przedniej osi o 60 procent, zapewniając nowemu BRZ jeszcze lepsze właściwości jezdne, a także pozwoliło zwiększyć sztywność nadwozia o 50 %. Natomiast układ przedniego zawieszenia z kolumną MacPhersona i tylnego zawieszenia z podwójnymi wahaczami jest podobny jak u poprzednika.

Subaru prowadzi dość ciekawą politykę zapewnienia bezpieczeństwa kierowcy i pasażerów, stąd też technologia aktywnego bezpieczeństwa EyeSight jest standardem we wszystkich BRZ wyposażonych w opcjonalną sześciobiegową automatyczną skrzynię biegów. Klienci, którzy jednak zdecydują się na zakup manualnej skrzyni biegów nie otrzymają w standardzie funkcji awaryjnego hamowania, co może wydawać się trochę dziwne.

Przejdźmy jednak do kwestii, która zapewne najbardziej interesuje fanów modelu, a mianowicie jednostki napędowej, jaką możemy spotkać w BRZ. Niestety model ostatecznie otrzymał wolnossący, 2,4-litrowy, czterocylindrowy silnik, który generuje 231 KM mocy oraz 249 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jest to niewielki wzrost względem poprzedniej generacji modelu, jednak waży on zaledwie 1277 kg, co oznacza, że jest on cięży od poprzedniej generacji o niespełna 8 kilogramów. W związku z tym powinniśmy spodziewać się skrócenia czasu sprintu 0-100 km/h do około 5,7 sekund, choć nie jest to potwierdzona informacja.

Subaru BRZ trafi do sprzedaży dopiero jesienią przyszłego roku i niestety nie będzie ono dostępne w Europie. Jego ceny nie są nam jeszcze znane, lecz spodziewamy się, że zaczną się od około 27.000 dolarów za wersję podstawową, zaś za edycję limitowaną będziemy musieli dorzucić dodatkowe około 3.000 dolarów. Jak już wcześniej wspomnieliśmy, dostępna jest również opcjonalna automatyczna skrzynia biegów, która będzie nas kosztować kolejne około 1500 dolarów.

2022 Subaru BRZ

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

Źródło: Subaru

TEST: BMW 430i Coupe G22 - jednak zbyt duże, czy zbyt małe?

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz