Nowa Toyota Mirai na zdjęciach szpiegowskich

Prototyp w dużej mierze przypomina pojazd koncepcyjny, który Toyota zaprezentowała pod koniec zeszłego roku.

W październiku japońska marka przedstawiła projekt koncepcyjny nowej generacji Mirai. Model ten zasilany jest ogniwami wodorowymi i wygląda zdecydowanie lepiej od poprzedniej odsłony pojazdu. Po kilku miesiącach prac, pojazd trafił w końcu na zakamuflowane testy po publicznych drogach, gdzie nie zdołał uciec bystrym obiektywom szpiegów motoryzacyjnych współpracujących z portalem Motor1.

Najważniejszą zmianą względem poprzedniej generacji jest przeniesienie napędu z przedniej na tylną oś. Umożliwiło to znaczące wydłużenie, poszerzenie oraz obniżenie modelu. Testowana Toyota Mirai została zakryta siatką maskującą, która uniemożliwia dokładne przyjrzenie się samochodowi oraz dostrzeżenie zmian względem pojazdu koncepcyjnego. Model zachował charakterystyczną opływową sylwetkę oraz maskę zakończoną płaskim „nosem”. Przód pojazdu wraz z kratką zderzaka przypomina swoim kształtem rekina, światła natomiast zostały podzielone na dwie części, co dodało pojazdowi niecodziennego wyglądu. Ciekawie prezentuje się również linia dachu, która płynnie przechodzi w tylną szybę, a następnie w klapę bagażnika. Ciężko stwierdzić, czy tylne światła zostały pociągnięte po całej długości bagażnika tak, jak miało to miejsce w pojeździe koncepcyjnym.

Fotografom udało się również dostrzec wnętrze pojazdu, które na pierwszy rzut oka wygląda identycznie jak to, zaprezentowane na październikowych zdjęciach. W kokpicie modelu znalazły się dwa wyświetlacze. Pierwszy z nich zastąpił tradycyjne zegary, zaś drugi, 12,3- calowy ekran trafił na środek deski rozdzielczej. Przyciski do klimatyzacji, kratki nawiewów oraz gałka skrzyni biegów znalazły się w panelu przypominającym swoim wyglądem skrzydło.

Jak na ten moment kwestia mechaniczna pozostaje tajemnicą. Wiemy jedynie, że Toyota będzie dążyć do 30-procentowego wzrostu zasięgu. Jeżeli zabieg ten się powiedzie, to nowa generacja Mirai przejedzie na jednym taktowaniu około 650 km. Nie wiadomo również, co znajdzie się pod maską odświeżonej Toyoty, obecnie jest to oszczędna, 155-konna jednostka napędowa.

Nowa generacja Toyoty Mirai zadebiutuje jeszcze w tym roku. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że oficjalna premiera nastąpi podczas październikowych targów motoryzacyjnych w Tokio.

2021 Toyota Mirai – zdjęcia szpiegowskie

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

TEST: BMW 430i Coupe G22 - jednak zbyt duże, czy zbyt małe?

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

2 thoughts on “Nowa Toyota Mirai na zdjęciach szpiegowskich

  • 17 czerwca 2020 at 08:54
    Permalink

    Po co tyle zdjęć auta skoro i tak jest zamaskowane? 😀

    Reply
  • 17 czerwca 2020 at 22:50
    Permalink

    Fajnie, że toyota nadal inwestuje w wodór. Skoro mają kolejną wersję mirai to pewnie wyciągną jakiegoś asa z rękawa w kwestii wodorowych napędów

    Reply

Dodaj komentarz